piątek, 2 grudnia 2011

02.12.11.

Całą noc myślałam o nim ...  znaczy chciałam myśleć bo Przemek (kolega) też ciągle mi sie pojawiał jak zamykałam powieki. Musze wytrzymać kolejny nudny dzień w szkole. Jeśli zobacze dziś Bartka to zycie jest piekne. Jeśli po szkole z nim pogadam to porycze sie ze szczęścia. BoSz ... tak bardzo mi na nim zalezy. A Przemka traktuje jak zboczonego, przyrodniego brata. Przecież on mi obiecał że dostane kare za każde przekleństwo. A poza tym na lekcji mi matme tłumaczy (lewą reką tłumaczy a prawą obmacuje). Ale i tak go bardzo lubie jak brata któremu można wszystko powiedzieć. Mam nadzieje że w moim życiu wszystko sie ułoży.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz